Jak energia życiowa i układ nerwowy pomagają uniknąć wypalenia zawodowego?
- Force4Change

- 2 paź 2025
- 6 minut(y) czytania

Czym jest energia życiowa?
Energia życiowa to Twój wewnętrzny poziom baterii, zarówno fizycznej jak i psychicznej.
Naukowcy porównują ją do tzw. subiektywnej witalności, czyli świadomego poczucia posiadania energii, którą można spożytkować na działanie.
Kiedy energia jest wysoka, czujesz się pełna sił, zmotywowana i gotowa do działania. Kiedy jej brakuje, najchętniej zostałabyś w łóżku, a każda czynność staje się wyzwaniem. To różnica między porannym okrzykiem: „Mam moc!” a jękiem: „Nie mów do mnie teraz!”.
Wypalenie zawodowe: gdy bak jest pusty
Wypalenie zawodowe to stan, w którym energia życiowa jest przewlekle wyczerpana.
WHO wpisało je do klasyfikacji ICD-11 jako efekt chronicznego stresu w pracy. Pierwszym objawem jest poczucie wyczerpania energii i skrajnego zmęczenia.
Towarzyszy temu cynizm, dystans do obowiązków i spadek efektywności. Innymi słowy, czujesz się fizycznie i emocjonalnie wypalona, masz dość swojej pracy, a skuteczność spada do zera.
Badania pokazują, że ponad połowa pracowników doświadcza dziś wypalenia, a pandemia jeszcze ten problem nasiliła. Szczególnie często dotyczy to kobiet, które poza karierą zawodową dźwigają także inne role i odpowiedzialności.
Stres i wypalenie tworzą błędne koło. Stres zużywa energię, co prowadzi do wypalenia. A gdy jesteś wypalona i wyczerpana, gorzej radzisz sobie ze stresem, wszystko Cię przytłacza, co jeszcze bardziej drenuje resztki sił. Im mniej masz energii, tym mniejsza odporność układu nerwowego i tym większe ryzyko pogłębiającego się wypalenia.
Jeśli zignorujesz te sygnały zbyt długo, organizm może odpowiedzieć nie tylko przewlekłym zmęczeniem, ale także poważniejszymi zaburzeniami, takimi jak depresja czy choroby autoimmunologiczne. Pamiętaj o tym, że Twoje ciało daje Ci sygnały, aby Ci pomóc!
Układ nerwowy: pedał gazu i hamulec
Twój organizm działa jak samochód wyposażony w dwa główne pedały: gaz i hamulec.
To właśnie autonomiczny układ nerwowy.
Gazem jest układ współczulny – to on uruchamia reakcję walki lub ucieczki. Przyspiesza tętno, pompuje adrenalinę i stawia Cię w stan pełnej gotowości.
Hamulec to układ przywspółczulny, czyli system odpoczynku i regeneracji. Jego główną „autostradą” jest nerw błędny, biegnący od mózgu przez szyję aż do serca, płuc i brzucha.
Kiedy aktywujesz nerw błędny, ciało zwalnia obroty. Serce uspokaja rytm, oddech staje się głębszy i spokojniejszy, trawienie rusza pełną parą, a mięśnie odpuszczają napięcie. To on pozwala wrócić do równowagi po okresie stresu.
Idealny scenariusz to balans między gazem a hamulcem. Problem zaczyna się wtedy, gdy latami trzymasz nogę wyłącznie na gazie. Chroniczny stres sprawia, że organizm żyje w wiecznej gotowości, a bez wciskania hamulca prędzej czy później silnik się przegrzeje. Wtedy ciało samo zaciąga hamulec ręczny…nagle odcina siły, wrzuca tryb oszczędzania energii i zmusza Cię do zatrzymania.
Nerw błędny: strażnik równowagi
Nerw błędny jest kluczowym graczem w procesie regeneracji.
Jeśli działa sprawnie, mówimy o wysokim tonusie nerwu błędnego. To oznacza, że organizm potrafi szybko przełączać się z trybu stresu w tryb odprężenia.
Osoby z wysokim tonusem łatwiej odzyskują spokój po zdenerwowaniu, ich tętno i oddech szybko wracają do normy, a energia regeneruje się szybciej.
Niski tonus nerwu błędnego oznacza, że hamulec jest słaby. Trudniej się wyciszyć, łatwiej wpaść w reakcje stresowe, a ciało częściej tkwi w trybie alarmowym. Badania pokazują, że niski tonus koreluje z objawami lęku, depresji i wypalenia.
Innymi słowy, im sprawniejszy Twój układ nerwowy, tym lepiej zarządzasz energią.
Tryb awaryjny: gdy organizm się zawiesza
Kiedy stres trwa zbyt długo, a energia spada do zera, układ nerwowy może włączyć reakcję zamrożenia, zwaną freeze response.
To stan, w którym ciało nagle obniża aktywność, by oszczędzać energię.
Objawia się to przewlekłym zmęczeniem, mgłą mózgową, emocjonalnym odrętwieniem czy objawami depresyjnymi. To nie lenistwo, ale biologiczny mechanizm ochronny. Organizm wyłącza część funkcji, aby się zabezpieczyć.
Przewlekłe wypalenie nie dotyka tylko psychiki. Badania wskazują, że zwiększa ryzyko problemów kardiologicznych, metabolicznych, bezsenności i osłabienia odporności.
Jak dbać o energię i układ nerwowy?
Na szczęście możesz przerwać ten cykl. Twój układ nerwowy potrafi się regenerować, a energia może wrócić, jeśli zaczniesz o nią świadomie dbać.
✅ Sen jest fundamentem. Regularny i jakościowy sen resetuje układ nerwowy i odbudowuje energię.
✅ Ruch to naturalny zastrzyk energii. Wystarczy spacer, aby poprawić krążenie, dotlenić mózg i pobudzić ośrodki odpowiedzialne za energię.
✅ Świadome oddychanie i chwile uważności to naturalny sposób na aktywację nerwu błędnego. Kilka głębokich wdechów i wydechów pozwala wyciszyć ciało i obniżyć poziom hormonów stresu.
✅ Radość i śmiech działają jak lekarstwo. Śmiech stymuluje nerw błędny, obniża napięcie i daje natychmiastowe poczucie lekkości.
✅ Granice i wsparcie to kolejny filar. Mówienie „nie” obowiązkom, które Cię przeciążają, oraz proszenie o pomoc to nie słabość, ale troska o własną energię.
🌟 Access Bars® to metoda pracy z ciałem, która szczególnie wspiera układ nerwowy. Polega na delikatnym dotyku 32 punktów na głowie, które odpowiadają za różne obszary życia i procesy myślowe. Praktyka ta działa jak reset. Wycisza umysł, obniża napięcie i pozwala organizmowi przejść w tryb regeneracji. Klientki opisują często, że po sesji czują się spokojniejsze, lżejsze i mają więcej energii.
👉 Zapisz się na sesję i przekonaj się sama!
Mój powrót do odzyskania energii.
Kiedy poczułam, że moja energia naprawdę się wyczerpała, wiedziałam jedno. Muszę stworzyć swój własny system naprawy! Nie magiczną pigułkę, ale zestaw codziennych nawyków, które pomogą mojemu ciału i układowi nerwowemu wrócić do równowagi.
Sen – fundament regeneracji.
Zaczęłam od podstaw, czyli od snu. Wymieniłam kołdrę na sensoryczną i efekt przeszedł moje oczekiwania – zasypiam teraz o 50% szybciej! Dodałam do tego kropelki CBD, które pomogły rozluźnić mięśnie i ukołysać ciało do odpoczynku. A przed zaśnięciem słucham medytacji prowadzonych, dzięki czemu mój umysł stopniowo zwalnia i łatwiej wchodzę w głęboki sen. Do mojego zestawu wieczornych rytuałów dołączyła także opaska na oczy. Ten drobiazg skutecznie odciął światło dzienne i ułatwił mi relaks.
Ruch w zgodzie ze sobą.
Siłownia czy bieganie? Zdecydowanie nie dla mnie. Znalazłam jednak swoje sposoby na ruch i regenerację energii: rower, joga i Nordic Walking. Wkręciłam się w to tak bardzo, że dziś koordynuję tę formę aktywności w mojej miejscowości. W każdą niedzielę wychodzimy z sąsiadami na wspólny spacer. Trochę ruchu, sporo śmiechu i ogromna dawka energii od natury. To ładuje mnie jak nic innego!
A jeśli kochasz siłownię, triatlony albo podnoszenie ciężarów – szczerze gratuluję! W takim razie możesz spokojnie pominąć ten rozdział. 😉
Energia od wewnątrz.
Na co dzień pracuję z techniką Access Bars® i energią Reiki, więc każdego dnia zasilam swój organizm dawką odżywczego światła. Łączę to z wizualizacjami i szczególnie polecam tuż po obudzeniu. Wtedy ciało i umysł chłoną energię jak gąbka. To moment, w którym masz wrażenie, że świat dopiero się budzi, a Ty razem z nim łapiesz nowy rytm. Kilka minut takiej praktyki działa lepiej niż kawa – przynosi lekkość w głowie, spokój w ciele i poczucie, że naprawdę dobrze zaczynasz swój dzień. A Ty możesz po prostu zrobić kilka głębszych oddechów, wystawić twarz w stronę światła i z zamkniętymi oczami wyobrazić sobie jak to światło Cię otula. I to naprawdę wystarczy, uśmiech sam pojawi się na Twojej twarzy!
Radość i śmiech.
Nie sposób mówić o energii bez radości. A dla mnie najlepszymi nauczycielami są moje zwierzaki. Pies i kot każdego dnia dają mi ukojenie i powód do uśmiechu. Ich radość, spojrzenia i te ukochane mordki otwierają moje serce i dodają mi napędu lepiej niż niejeden suplement. Codziennie powtarzam im, jak bardzo je kocham i widzę, jak chłoną te słowa. Słowa naprawdę mają moc! Nie musisz przecież mówić ich po sto razy dziennie partnerowi czy sąsiadom, bo nie zawsze zostanie to dobrze odebrane. Za to zwierzaki przyjmą każdą dawkę miłości bez żadnych oczekiwań i z wdzięcznością większą niż ktokolwiek inny. Znajdź własny język wyrażania radości i miłości. Praktykuj go każdego dnia, a szybko odkryjesz, że świat zwraca Ci tą energię w wielokrotności.
Asertywność i granice.
Kolejnym filarem mojego systemu stała się asertywność. To umiejętność, która naprawdę potrafi zmienić życie. Dzięki niej oczyściłam swoją przestrzeń z toksycznych relacji i ludzi, którzy wysysali ze mnie energię. Efekt był natychmiastowy: moje otoczenie stało się spokojniejsze, bardziej wspierające i wreszcie naprawdę moje.
Pamiętaj, masz do tego pełne prawo. To Twoja przestrzeń, Twoja energia i to Ty decydujesz, kogo chcesz mieć obok siebie. To już nie szkoła podstawowa, gdzie trzeba było zabiegać o to, żeby wszyscy Cię lubili. Teraz, stawiając granice, mogą Cię nie lubić, ale będą Cię szanować.
Dieta i suplementacja.
Do mojego systemu dodałam także troskę o ciało od środka. Wprowadziłam suplementy, takie jak kwasy Omega 3 i witamina D. To drobiazgi, które jednak realnie wspierają pracę mózgu, układu nerwowego i ogólną odporność.
Dziś mój system działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Nie twierdzę, że zawsze jest idealnie, ale mam zestaw narzędzi, który pomaga mi szybko odzyskać energię, gdy tylko czuję, że zbliżam się do czerwonej strefy.
Pamiętaj też o jednym. Rób regularne badania krwi i konsultuj się ze swoim lekarzem. To najlepszy sposób, by sprawdzić, jakie wsparcie w okresie wypalenia lub spadku energii będzie dla Ciebie najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze.
Podsumowanie
Energia i układ nerwowy to duet, który decyduje o jakości Twojego życia.
Jeśli dbasz o nie codziennie, chronisz się przed wypaleniem i wzmacniasz odporność na stres. Nie czekaj, aż ciało samo wciśnie pauzę. Zadbaj o swoją energię już dziś. To inwestycja, która zwróci się w postaci spokoju, zdrowia i poczucia lekkości w codzienności.
👉 Pełny zestaw ćwiczeń wspierających energię i układ nerwowy znajdziesz w moim
Bonusowym E-booku za 0 zł! Kliknij w poniższy link i pobierz PDF!



